Nie ma to, jak zasiąść do wpisu, próbować myśleć, a później, nie spłodzić nic szczególnego. Spłodzenie,wiem, słowo kojarzące się w sposób różny. W tym wypadku jednak dotyczy tylko tworzenia wpisu, naprawdę. Taki twórczy, wylatujący spod palców, taki mój, taki jedyny w swoim rodzaju...,taki o niczym... Skromność ma nie zna granic, wiem;)
Dzień mój, zaczął się dzisiaj wcześnie, a to za sprawą prywatnej zegarynki zwanej Wolfikiem. Otworzenie patrzałek, nastąpiło o 8? Hym, nie pamiętam nawet dokładnie:) Powodem wstania, była zbliżająca się Amelka, która, jeżeli wpadnie do mnie wcześniej, uniemożliwia mi wykonanie podstawowych czynności, takich jak kąpanie,ubieranie, czy też zmiana opatrunku. Ja nie chcę, aby mała miała kontakt z bakteriami, toteż nie wpuszczam jej do łazienki, często kończy się to wielkim buntem, i odwróceniem w geście focha jej "głowy do przodu". Dzisiaj jednak zdążyłam. Amelka powitała mnie po 9, ale jak ją zobaczyłam... Jednak prawdą jest, że tatusiowie nie potrafią uczesać swoich dzieci, Maludek wyglądał dzisiaj strasznie. Rozczapierzone kudełki, związane w kitkę, jednym słowem, masakra..., można dodać artystyczna...:)Kto widział, ten wie, a ja żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia:) Później były zabawy, i wizyta w sklepie, gdzie Amelka wiodła prym, w uzupełnianiu koszyka, kto płacił? Ciocia, jej tylko dać pieniądze;)
A teraz, jest już noc... i trwają przyjemne konwersacje, a jutro będzie dzień, i znowu buzia od samego rana będzie mi się uśmiechać. Wolfik sprawcą:*
Tymczasem, muszę uciekać, słuchaweczki mnie wzywają, coby mi rozmówcy nie posnęli;)
sobota, 17 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Fakt.Amelka dziś wyglądała "cudnie";).Jutro śpisz do 9(co najmniej;)).Ani się waż wstawać wcześniej;)!A potem się zobaczy jak spędzimy ten dzień;).Na pewno dzień bez Ciebie jest dniem straconym:).
OdpowiedzUsuńWolfiku..., na pewno wymyślimy coś twórczego w tym dniu, hyhyhy;)
OdpowiedzUsuńZnając Ciebie pewnie już Ci coś chodzi po tej rozczochranej główce;).
OdpowiedzUsuńBuehehhe, ech, Ty mnie znasz:D, ale przecież, ja jestem grzeczna, i mam tylko poukładane myśli, tak?:P
OdpowiedzUsuńHyhyhyhy Ty i grzeczność?:P.Dwie sprzeczności;).A co do myśli to przemilczę,bo cenzura itd;).
OdpowiedzUsuńA poza tym moje to dopiero...są "poukładane";).
OdpowiedzUsuńNo wiesz, jesteś brakującą połówką, to sie nie dziw, że masz tak samo, chociaż ja bym się mogła nawet bić na gołe klaty, że ja przy tobie, to taka malutka jestem, i grzeczniejsza:P
OdpowiedzUsuńA teraz, idziemy spać:*
Hyhyhyh,ale na gołe;P.Dobranoc Wszystkim:).
OdpowiedzUsuńNo co, no dziecko też musi mieć jakąś swobodę uczesania, dorośli mają, a dzieci nie? :) A dziecko przecież też człowiek :)
OdpowiedzUsuń