Na dworze trwa wiosenna aura. Nie mam nic przeciwko, żeby tak już pozostało, chociaż zimę też lubię. Odkąd przestawiliśmy czas, mam problemy ze snem. Niegdyś nie byłam w stanie funkcjonować przed 8, a teraz wstaję po 6 czasami 7. Nie wliczam w to parę obudzeń po godzinie 4, bo to już całkowita dla mnie przesada. Od tygodnia, też wstawanie umila mi dźwięk, który powoli doprowadza mnie do obłędu. Jest to gwizdanie robotnika, który robi przy klatkach schodowych. Codziennie gwiżdże! Żeby jeszcze zmieniał melodię, ale nie, po co, jak można cały czas ten sam ton z siebie wydawać..., a mnie aż ciarki na rękach stają, jak go słyszę. Jeszcze kilka dni tak pogwiżdże, a nie wytrzymam i zwrócę mu uwagę - naprawdę. Jakąś inną melodię podrzucę, albo czymś twarz jego zatkam... Jakieś pomysły macie?
Ostatnio dbam o mojego psa. Wyprowadzam ją na spacer. Ha! Się dziwicie? Z reguły z Sonią wychodziłam na 5 minut, bo przewodnikiem była ona, nie ja. To ona wydawała rozkazy, co chce, a ja się musiałam dostosować. Każda moja próba pójścia dalej, wiązała się z jej zaparciem (o czym już tu kiedyś pisałam). Dzisiaj nie było inaczej, niemniej jednak znów wygrałam ja! Sonia jest biedna spaceruje, chociaż jej się to zupełnie nie podoba :D
ZUS - nadal nic nie przysyła.
Nie oglądam więcej programu prowadzonego przez Wiśniewskiego!
wtorek, 9 listopada 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
zostałem wywołany do tablicy- ja nigdy nie odpuszczę!(z tobą znajomości-nie mowie nic never lets go):-)
OdpowiedzUsuńSię wie! :D
OdpowiedzUsuńTeraz i tak jak na listopad jest po prostu cudna pogoda. Jutro pewnie pójdę z moją Tuśką na dłużej. Kochane są te nasze futrzaki. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że trochę rozbawiła mnie historia z robotnikiem, choć domyślam się, że musi to być irytujące. Pozdrawiam serdecznie! :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że tak pogoda utrzyma się jak najdłużej:)
OdpowiedzUsuńPieski potrafią być niemożliwe :) Ja ze swoim wychodziłam jak był malutki bo potem już nie mogłam Go utrzymać na smyczy :)
Jakubie, ja ogólnie dobry człowiek, już mnie przestało irytować..., zaczęłam gwizdać to samo..., szkoda, że Wam zagwizdać nie mogę :D
OdpowiedzUsuń