poniedziałek, 19 grudnia 2011

Toż to jest jakaś masakra. Człowiek stara się mieć porządek w komputerze, bardzo często usuwa pliki tymczasowe, hasła i blebleble, żeby komputer działał sprawniej. Człowiek nie lubi bałaganu i ceni sobie szybkie uruchamianie się sprzętu, przeglądarek. I nie wie człowiek, co jest przyczyną, ale po dzisiejszym czyszczeniu, lisek działa tak wolno, że własny blog człowieka wczytywał się ok 7 minut. Szok! Doh!  Zobaczy człowiek, co będzie jutro, ale zapewne skończy się to reinstalacją rudzielca. Tyle :)

A co u mnie? Przeżyłam 4 dni, jak widać. Samopoczucie nie było najgorsze, poza wysypką, bólem ręki w miejscu 1 szczepionki, ogólnym zwieszeniem i bólem głowy, czułam się świetnie ;) Czas poświęciłam na oglądanie filmów, tematyka mroczna, bo horrory. Był mi potrzebny dreszczyk emocji, taka samo terapia, zalecona przez MUA.  Doszłam do siebie. Zniknęły stany z poprzednich dni, cieszę się, że mam możliwość regeneracji siebie, że mam wpływ na swoją psychikę, że potrafię się pozbierać. Wiem, że takie stany na dłuższą metę nie są normalnie, że faktycznie, może rozmowa z psychologiem mogłaby pomóc, ale. Nie wydaje mi się, że ktoś mógłby zmienić moje myślenie. To wszystko tylko słowa, które wpadają i wypadają. Ja sama muszę dojść do tego, jak pozbierać siebie do kupy. I jak widać zbieram. Nie ma dołków, z których można by nie wyjść. Trzeba chcieć, a jak widać, mimo wszystko, potrafię jeszcze o siebie zawalczyć.  Liczę, że przyjdzie taki czas, w którym uwolnię się od problemów, pójdę do siebie, i będę miałam "tam" swój azyl.

Jutro czas zakupów. Się mi nie chce, ale muszę :)

Dobranocki i pozdrowienia dla wszystkich.

2 komentarze:

  1. Ja dzisiaj też czuję się tak, jakby ktoś obił mnie pięściami :/
    (psychicznie mam na myśli).
    Przedziwne jest to, że ludzie posługujący się tym samym językiem zupełnie się nie rozumieją.
    Apogeum zwykle przejawia się tuż przed Świętami :/ Porażka...
    Ściskam Cię mocno Aga i życzę zdrówka, aktywności, którą tak bardzo lubisz i pokoju w sercu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aldi, a może to coś z nami jest nie tak? :D

    OdpowiedzUsuń