A jednak cukrzyca :(
Od piątku zaczynamy walkę o godne, bezbolesne życie mojej czworonożki. Insulina i robienie zastrzyków stanie się dla nas (mnie i Sonii) codziennością. Do tego odpowiednia dieta, która będzie troszkę kosztować, jako że przejdziemy na specjalną karmę przeznaczoną tylko dla psów z cukrzycą. Żegnajcie zupy i przekąski, które występowały u Sonii na porządku dziennym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz