"Jeżeli masz wątpliwości - mów prawdę", powiedział Mark Twain. Mało wystąpiło sytuacji, w których musiałam milczeć, pomimo tego, iż chciałoby się powiedzieć, co tak naprawdę się myśli. Jestem osobą, która posiada niewyparzony język w chwili, kiedy coś mi uwiera w tych zwojach mózgowych, a tym bardziej, gdy to uwieranie związane jest z drugim człowiekiem. Szczerość boli, ja wiem i mimo, że na sercu robi się lżej, bo wyrzuciło się z siebie, to co nie pozwalało normalnie funkcjonować, to w miejsce tego pojawiło się poczucie, że zrobiło się przykrość, że nie wyjaśniło się sytuacji do końca, że mój obraz drugiej osoby, okazał się zbyt jednostronny bez dania szansy pokazania swojej drugiej strony. Do wczoraj. Cenię sobie ludzi, którzy są szczerzy, którzy potrafią zabrać głos, którzy nie boją się tego, którzy nie milkną i udają, że nic się nie stało. Jest to bardzo dobra cecha, nie każdy ją posiada. L., przepraszam za to zbyt jednostronne potraktowanie jeszcze raz :) Cieszę się, że sobie to wyjaśniliśmy. Każdy z nas ma wady, ale czym byłby bez nich świat? Sztuka wybaczania jest najlepsza na świecie :) Teraz czekam na wyzdrowienie, a rok 2012 przyniesie nowe cele, nowe szlaki, nowe przygody, ja to czuję :)
Tia. Jutro zaczynam batalię u lekarza, a później szczepionki i reżim, który będzie trwał całe 5 dni. Robię zapasy lodówkowe, żeby nie wciągać w kupno tatę, bo zawsze, jak go po coś posyłałam, to nigdy nie kupił mi tego, co chciałam. Dlaczego? Bo nie czyta etykiet, bierze, co leży, a ja niekoniecznie jadam takie rzeczy... Pewnie kiedyś, gdy się nie znałam, zrobiłabym to samo, ale teraz jako spec, wymagam wartościowszego pokarmu :)
A za oknem mrozik. Czekam na zimę, na skrzypienie pod butami, na odbijające się słoneczko w tafli lodu...
Na śnieg też czekam. I na ośnieżone trasy narciarskie. Na ostrą jazdę bez trzymanki również. 3 lata w plecy. 3 lata zmarnowane....
Aga ja tam za śniegiem nie jestem. Za mówieniem prawdy - oczywiście że tak, popieram!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zyczę szybkiego powrotu do zdrowia, a poki co wytrwałości w leczeniu.
Buziaki!!
Szczerość jest bardzo ważna. Z drugiej strony, myślę, że trzeba się uczyć bycia szczerym z jednej strony, a z drugiej, wypowiadania się tak, aby druga strona nie traktowała naszej szczerości jako atak. Często gdy mamy przeciwne zdanie, tak jesteśmy odbierani. Ale dużo zależy, w jaki sposób to nasze zdanie przedstawiamy. Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia!
OdpowiedzUsuńWiem Iva, że nie lubisz się ze śniegiem :)Dziękuję i również zdrówka i uśmiechu dla ciebie :*
OdpowiedzUsuńJakubie, to prawda, co piszesz, ja właśnie tak się poczułam, że może zbyt agresywnie potraktowałam kolegę. To znaczy, napisałam, co czuję, ale gdzieś we mnie siedziało, że byłam troszeczkę niesprawiedliwa. Ja już tak mam, że przez życie chciałabym przejść nie szkodząc nikomu.