Dziękuję Emilu za reakcję odnośnie bloga, to tak na wstępie. Od tygodnia nosiłam się z zamiarem częściowej zmiany szablonu na inny, ale zawsze odkładałam to sobie na później. Taka forma lenistwa, wytłumaczona na moją korzyść. Dzisiaj musiało się stać, nieczytelność w komentarzach przelała czarkę, która dokonała zmiany. Uff. Znowu większość dnia stracona. Wieje. Pogoda zmienia się i ja to czuję. Nigdy nie bolała mnie ręka na zmianę, a od wczoraj cierpię - w dosłownym tego słowa znaczeniu. Najlepiej to odcięłabym przedramię, żeby nie czuć tego pulsującego bólu, na który nie pomaga nic przeciwbólowego. Mniej boli, kiedy się biję po ręce, ale przecież sadomasochistką nie jestem, nie mogę się tak okładać. Noc praktycznie nieprzespana, do tego dochodzą oczywiście plecy, które też postanowiły boleć mnie bardziej niż zwykle. Jeżeli do jutra mi nie przejdzie, zwalę winę na brak jakiś witamin w organizmie, bo posiadam jeszcze straszne zawroty głowy przy podnoszeniu się z pozycji leżącej tudzież siedzącej. Anemia to? Hm, na swoje piętro wbiegam w tempie ekspresowym i zmęczenia nie odnotowuję, a przy anemii miałam problem z wyjściem z pierwszego na czwarte, kiedy leżałam w szpitalu. Symptomów niedoboru magnezu też nie mam, bo nie mruga mi powieka, a to u mnie pierwszy objaw braku witaminy. Czego jeszcze nie mam - nie wiem, ale niech to już przejdzie. Samopoczucie: -10!środa, 9 lutego 2011
Dziękuję Emilu za reakcję odnośnie bloga, to tak na wstępie. Od tygodnia nosiłam się z zamiarem częściowej zmiany szablonu na inny, ale zawsze odkładałam to sobie na później. Taka forma lenistwa, wytłumaczona na moją korzyść. Dzisiaj musiało się stać, nieczytelność w komentarzach przelała czarkę, która dokonała zmiany. Uff. Znowu większość dnia stracona. Wieje. Pogoda zmienia się i ja to czuję. Nigdy nie bolała mnie ręka na zmianę, a od wczoraj cierpię - w dosłownym tego słowa znaczeniu. Najlepiej to odcięłabym przedramię, żeby nie czuć tego pulsującego bólu, na który nie pomaga nic przeciwbólowego. Mniej boli, kiedy się biję po ręce, ale przecież sadomasochistką nie jestem, nie mogę się tak okładać. Noc praktycznie nieprzespana, do tego dochodzą oczywiście plecy, które też postanowiły boleć mnie bardziej niż zwykle. Jeżeli do jutra mi nie przejdzie, zwalę winę na brak jakiś witamin w organizmie, bo posiadam jeszcze straszne zawroty głowy przy podnoszeniu się z pozycji leżącej tudzież siedzącej. Anemia to? Hm, na swoje piętro wbiegam w tempie ekspresowym i zmęczenia nie odnotowuję, a przy anemii miałam problem z wyjściem z pierwszego na czwarte, kiedy leżałam w szpitalu. Symptomów niedoboru magnezu też nie mam, bo nie mruga mi powieka, a to u mnie pierwszy objaw braku witaminy. Czego jeszcze nie mam - nie wiem, ale niech to już przejdzie. Samopoczucie: -10!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz