32,40 km. Tak, udało mi się pojeździć, właściwie to jedyny sposób, aby uciec z domu i pobyć sama ze sobą. Niekoniecznie chcę być sama, ale jak tak wychodzi, to nic na to poradzić nie mogę. Pogoda upalna, na rowerze jednak nie odczuwam temperatury, a w ogóle mnie tam skwar nie przeszkadza. Jechałam dzisiaj przed siebie, właściwie nie było dla mnie istotne, gdzie zajadę. Dotarłam do Głębowic, a potem już z górki, no może nie całkiem, podjazdów parę było, jak to w naszych małopolskich terenach. Widoki Bieskidu mnie urzekły, spokój i wolność. Przez chwilę czułam się tak, jak gdy byłam na szczycie górskiego szlaku, że jestem ponad wszystkim, że w danym momencie nikt nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, że jest mi dobrze i błogo, mimo zmęczenia, które musi towarzyszyć rowerowej jeździe, właściwie to bez zmęczenia nie byłoby przyjemności z pasji. Jak powiedział kiedyś Zig Ziglar: "Umiejętność może doprowadzić cię na szczyt, ale potrzebujesz charakteru, żeby tam pozostać" Każdy z nas musi ćwiczyć swój charakter. Ja tego dokonuję jeżdżąc i pokonując swoje słabości, a jak jest u Was?
Myślami jestem gdzieś daleko, nie wiem skąd mi się to wzięło. Po prostu tęsknię.
Z codzienności, to chciałam Wam powiedzieć, że wysiedziałam się 3 godziny u dentysty, w końcu musiałam zwrócić uwagę pielęgniarce, bo by mnie nie wezwała jeszcze przez kilka następnych... Z łaską zostałam poproszona na fotel. Ząb uszczelniony, ciekawe kiedy znowu wypadnie z niego lekarstwo. Na marginesie - nie cierpię aroganckich doktorów. Poważnie zastanawiam się nad zmianą dentysty. Przez to wszystko nie zdążyłam do MOPS-u! W domu od rana urzędowała bratanica...
Jutro chirurg, muszę też zaliczyć w końcu MOPS. Chciałabym pojeździć, ale sama nie wiem co z tego będzie, bo obiecałam Amelce rower. Pewnie będzie padać...
I tak na koniec. Chłopaki, wiecie że Konar ma dzisiaj urodziny? Złóżcie mu życzenia, bo do tej pory jestem jedyną osobą, która pamiętała i pewnie jest mu przykro :(
I tak na koniec. Chłopaki, wiecie że Konar ma dzisiaj urodziny? Złóżcie mu życzenia, bo do tej pory jestem jedyną osobą, która pamiętała i pewnie jest mu przykro :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz