niedziela, 11 grudnia 2011

Nie wiem, jak to jest, ale bardzo mnie się to podoba i niech trwa. Każda niedzielna msza święta sprawia, że wychodzę z nabożeństwa silniejsza psychicznie, zmotywowana i mająca przekonanie, że teraz już będzie lepiej.

3 komentarze:

  1. Ja dziś niestety nie poszłam na nabożeństwo - kaszlę, a u nas są dwie kobiety w ciąży (przynajmniej o tylu wiem) no i małe dzieci, i nie chcę ich mieć na sumieniu jakby co, bo kaplica w sumie niewielka, choć 130 osób na Święcie Żniw się zmieściło ;) Ale ogólnie też mam takie wrażenie, jak wysłucham dobrego kazania i modlę się z innymi, to jest lepiej. Nawet jak dwa dni wcześniej mam doła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się ceszę Agnieszko!!
    Tak trzymać, pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń