Nie wiem, jak to jest, ale bardzo mnie się to podoba i niech trwa. Każda niedzielna msza święta sprawia, że wychodzę z nabożeństwa silniejsza psychicznie, zmotywowana i mająca przekonanie, że teraz już będzie lepiej.
Ja dziś niestety nie poszłam na nabożeństwo - kaszlę, a u nas są dwie kobiety w ciąży (przynajmniej o tylu wiem) no i małe dzieci, i nie chcę ich mieć na sumieniu jakby co, bo kaplica w sumie niewielka, choć 130 osób na Święcie Żniw się zmieściło ;) Ale ogólnie też mam takie wrażenie, jak wysłucham dobrego kazania i modlę się z innymi, to jest lepiej. Nawet jak dwa dni wcześniej mam doła. Pozdrawiam :)
Ja dziś niestety nie poszłam na nabożeństwo - kaszlę, a u nas są dwie kobiety w ciąży (przynajmniej o tylu wiem) no i małe dzieci, i nie chcę ich mieć na sumieniu jakby co, bo kaplica w sumie niewielka, choć 130 osób na Święcie Żniw się zmieściło ;) Ale ogólnie też mam takie wrażenie, jak wysłucham dobrego kazania i modlę się z innymi, to jest lepiej. Nawet jak dwa dni wcześniej mam doła. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo się ceszę Agnieszko!!
OdpowiedzUsuńTak trzymać, pozdrawiam serdecznie:-)
:)
OdpowiedzUsuń