Rzecz dzieje się w moim pokoju, do którego zostały zniesione wszystkie zabawki, jakie posiada tutaj Amelka. Etap rozwoju, to zabawa w doktora, na szczęście pacjentami są lalki,...
Ja: Amelko, na co ta lala jest chora?
( Amelka zawzięcie bada stetoskopem lalkę)
Amelka:...
Ja: Powiesz mi, na co ta lala choruje?
Amelka: To nie jest lala, to jest Gosia...
Ja: Aha, no to na co choruje Gosia?
Amelka: Nie mów do mnie, ja Cię nie "śłyśę", bo badam lalę, nie "widziś"?!
Mądralińska!
Jak wiadomo, gram w FarmVille, mała to widzi, i często mi towarzyszy, kiedy ja sobie zapominam, przychodzi tutaj, i mówi:
Amelka: Aga, choć, moze pozbielamy plony?
Odnosząc się do cytatu, który rozpoczyna mój dzisiejszy wpis, siedziałam sobie dzisiaj przy komputerze, Amelka odwrócona do mnie pupą, stała oparta o łóżko, i milczała, zagaiłam rozmowę:
Ja: Amelka...
Cisza...
Ja: Amelka?
Amelka: Nie mów do mnie, bo ja jestem na Ciebie oblaziona!
Ja: A czemu się na mnie obraziłaś?
Amelka: Bo Ty jesteś bzidka!
CHLIP!!!
Mówiono mi, że dziecko zawsze jest szczere, no to prawda wyszła na jaw :(
Ja się nie wypowiadam :) Dziś się dowiedziałam od dwóch chłopaczków że moja Berta jest wieeeelka (opinia jednego) i malutka (opinia drugiego). :)
OdpowiedzUsuń