Nadszedł czas na zmiany, i stało się! Zmieniłam szablon, nadeszło lato, więc i tutaj musi być inaczej, wszak dzień, goni dzień, nic tu nie trwa wiecznie. Troszkę nerwów na tym zjadłam, ale udało się, chociaż Syzyf dzisiaj ze mnie niezły wyszedł. Chciałam zrobić coś pożytecznego, bo w ostatnim czasie, mało ze mnie pożytku jest..., więc przywędrowałam tutaj, jak coś zepsuć, to tylko na bloggerze. I nie wiem, czy zauważyliście, ale pozbyłam się linków. Nie wiem, jak ja to zrobiłam, ale przywrócić ich nie daję rady, a buu! Chociaż nie, wcale nie, przecież nie są mi potrzebne :D
Od czwartku zaczynam kłucie. Wbrew temu, co mi się wydawało, że zastrzyki będę dostawała codziennie, wyszło, że jednak nie. Dwa razy w tygodniu będą sprawiać mi przyjemność, najpierw słabsze dawki, a później coraz to mocniejsze, pod ścisłą kontrolą lekarską..., działania niepożądane mogą wystąpić, a wtedy wszystko trzeba odstawiać, i dawkować na nowo. Mam nadzieję, że mój organizm nie sprawi mi żadnych niespodzianek, i chociaż raz, nic niepożądanego do mnie nie przybędzie.
Moja droga do zdrowia, w kolorach :)

Trzymajcie kciuki!
I can see it like a rainbow
If you love me I'll be waiting
Take me home to the other side
No no no... ale świeżutko tu się zrobiło super :) A linki chyba masz z tego co widzę...?
OdpowiedzUsuńKłucie nie miła sprawa, ale cóż...pozostaje ufać, że ta szczepionka spełni swoją funkcję i będziesz się choć trochę lepiej czuła czego z serducha Ci życzę :*
no tak... u ciebie linki widzę a u mnie znikły ROTFL :D! pewnie to blogger odgórnie coś szwankuje
OdpowiedzUsuńDzięki, Kaluś ;) Ty widzisz, linki do stron internetowych? Bo, że linki do waszych blogów mam, to wiem, bo mają być, i ja je widzę, ale linki do stron np. Wykop, narty bikeboard..., widzisz to u mnie?
OdpowiedzUsuńa nie... do stronek nie... (u mnie dziś właśnie te blogowe gdzieś znikły na jakiś czas, ale już są)
OdpowiedzUsuńNo, to uff, bo już myślałam, że dzieją się jakieś czary-mary :D
OdpowiedzUsuńWygląd stronki bardzo przyjemny :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że zaczynasz tę autoszczepionkę.
Ja z kolei dziś miałam pierwszą chemię.
Kolejna za trzy tygodnie i takich serii będzie sześć, co potem......
zobaczymy.
Bardzo serdecznie Was pozdrawiam.
Dziękuję Ci Aldi :*
OdpowiedzUsuńBędę trzymać za Ciebie kciuki, zobaczysz, będzie dobrze! Oby jak najmniej skutków ubocznych chemii!