Kichaniem i prychaniem rozpoczęłam niedzielny poranek, który zaczął się dla mnie wcześnie. Poranek, który z każdej strony napotyka deszcz, nieprzestający padać od wczoraj. Temperatura 10 stopni ponura, szara jesień. Nie pamiętam, żeby o tej porze roku tak bywało zawsze, kiedy organizowali Święto Miasta było ładnie, ciepło, a teraz? Z drugiej strony, ludziom wcale nie przeszkadzała pogoda, szaleli na karuzelach, co chwile słychać było ich piski, bo karuzele to chyba największa atrakcja, gdzie tam koncerty. Gwiazdami wieczoru był Myslovitz, i uwaga Ewelina Flinta, przed której występem konferansjer powiedział, żeby nie nagrywać jej koncertu na żadne telefony i kamery, w trosce o prawa autorskie..., ale zdjęcia można robić! Dla mnie żenua! Flinta gwiazdą? O masakro, do czego to doszło. I chociaż nie mam nic do tej dziewczyny to zniesmaczyło mnie takie traktowanie ludzi, jak oni mogliby to wykorzystać, no jak? Wrzucając na YT, żeby np. pokazać rodzinie, która mieszka dalej, albo żeby przedstawić na blogu lub na innym portalu? Jaką jakość muzyki by zaprezentowali, gdyby chcieli to rozpowszechnić, niektórym to się w głowach poprzewracało dosłownie.
Dzisiaj też się nie wybieram na żaden stadion, nawet jeżeli przestałoby padać, pielęgnuję bycie odludkiem, a doszły mnie słuchy że więcej osób ma predyspozycje na pozostanie takowymi ludźmi, więc może zorganizujemy jakieś odludkowe spotkanie, na którym poodludkujemy się razem? Zim, Ci powiem, święta prawda. Czasami wśród ludzi czujemy się tak bardzo samotni, dlaczego tak jest? Nie znalazłam jeszcze odpowiedzi...
Rzucam nałóg nadal, chociaż przeżywam niesamowite kryzysy z niepaleniem. Jakby mi ktoś wydzierał serce, a ja broniłabym się rękami i nogami, żeby tego nie robił. Staram się nie myśleć, ale każda myśl, każdy obraz w telewizji przypomina mi tylko o jednym. To jest straszne, ale jakoś trwam, boję się tylko, że jakaś podła chwila może spowodować, że znowu zacznę palić. Oby takiej nigdy nie było!
Wszystkim Wam, życzę przyjemnej niedzieli, mam nadzieję, że chociaż u Was świeci słońce. Odpoczywajcie!
sobota, 4 września 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wszyscy MY życzymy Ci tego samego!!:-)
OdpowiedzUsuńHehehe :) No!
OdpowiedzUsuńU nas cały weekend był słoneczny i cieplutki :)
OdpowiedzUsuńDeszczu zero.
Wytrwałości w rzucaniu palenie Ci życzę, Salanee :*