Zmęczyłem się wzdychaniem moim, Każdej nocy zraszam posłanie moje, Łzami oblewam łoże moje. (Psalm 6, 7). Ciekawe że minęło tyle lat, a wciąż ludzie doznają takich samych uczuć. Klęska w bitwie z wrogiem, czymkolwiek i kimkolwiek on nie jest, czy to choroba, czy to jakaś skłonność, czy jakaś słabość - jeszcze nie musi oznaczać przegranej wojny. Pozdrawiam ciepło.
Kochane moje, ten psalm mimo wszystko (strachu, cierpienia i zzałamania) nie mówi o klęsce:) ale o tym, że Bóg słyszy i odpowiada:) No... tak ja to widzę gdy doczytuję się do końca psalmu,hi.
Kochana podpisuję się pod słowami Zimbabwe. Napewno nie jest tak źle, tylko Ty jesteś już zdołowana, zmęczna tym wszystkim i przez to widzisz świat w co raz to ciemniejszych barwach. Mnie też się chyba udziela Twój nastrój, nie mam humoru, ochoty do działaia. Ale staram sie jakoś walczyć z tym dołem, choć jest bardzo ciężko, ale ja już wiem, że najprościej jest się poddać. Tak więc proszę Cię "wstawaj i walcz" a zobaczysz, że w życiu czeka na ciebie jeszcze wiele pieknych chwil!!! A wiem co mówię!! I przepraszam, że marudzę ale to dla Twojego dobra. Chcę Ci pomódz wyjść z doła!!!
Zmęczyłem się wzdychaniem moim, Każdej nocy zraszam posłanie moje, Łzami oblewam łoże moje. (Psalm 6, 7). Ciekawe że minęło tyle lat, a wciąż ludzie doznają takich samych uczuć. Klęska w bitwie z wrogiem, czymkolwiek i kimkolwiek on nie jest, czy to choroba, czy to jakaś skłonność, czy jakaś słabość - jeszcze nie musi oznaczać przegranej wojny. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńKochane moje, ten psalm mimo wszystko (strachu, cierpienia i zzałamania) nie mówi o klęsce:) ale o tym, że Bóg słyszy i odpowiada:) No... tak ja to widzę gdy doczytuję się do końca psalmu,hi.
OdpowiedzUsuńKochana podpisuję się pod słowami Zimbabwe. Napewno nie jest tak źle, tylko Ty jesteś już zdołowana, zmęczna tym wszystkim i przez to widzisz świat w co raz to ciemniejszych barwach. Mnie też się chyba udziela Twój nastrój, nie mam humoru, ochoty do działaia. Ale staram sie jakoś walczyć z tym dołem, choć jest bardzo ciężko, ale ja już wiem, że najprościej jest się poddać. Tak więc proszę Cię "wstawaj i walcz" a zobaczysz, że w życiu czeka na ciebie jeszcze wiele pieknych chwil!!!
OdpowiedzUsuńA wiem co mówię!!
I przepraszam, że marudzę ale to dla Twojego dobra. Chcę Ci pomódz wyjść z doła!!!
Dorotko, ja nie zacytowałam całego Psalmu 6, tylko jeden konkretny werset :)
OdpowiedzUsuńRozumiem i nie chciałam pouczać a jedynie wskazać na cały kontekst. Bo jest pełaen nadziei i zwycięstwa nad wrogiem - nie klęski.
OdpowiedzUsuńI już mnie nie ma:)