niedziela, 19 grudnia 2010

Wierzycie w sny? Znaczy, czy czasami zastanawiacie się, co oznacza owy sen i sprawdzacie w senniku? Ja z reguły nie zaglądam do tego typu książek tudzież portali, ale kiedy śnią mi się zęby wiem, że to nie jest dobrze. Kiedyś, kiedy w śnie wypadły mi zęby, a ja przerażona przeczytałam w senniku, że oznacza to nieszczęście włącznie ze śmiercią kogoś z bliskiego otoczenia lub rodziny, nie mogłam funkcjonować, co chwilę zawracałam głowę tacie, żeby na siebie uważał. Jakoś o niego martwiłam się najbardziej. Po kilku dniach zapomniałam..., niemniej jednak sen przypomniał o sobie, kiedy moja sąsiadka - młoda dziewczyna otarła się o śmierć, pękł jej tętniak w mózgu. Cudem przeżyła, chociaż nie dawali jej szans. Od tego momentu nie wiedziałam, czy mam to powiązać ze sobą, czy to zwykły zbieg okoliczności, wytłumaczyłam to sobie tym drugim i puściłam w niepamięć. Do dnia wczorajszego. Znów śniły mi się zęby,wypadły mi dwa trzonowe, były takie czarne, brzydkie - FUJ!!! (ja oczywiście takich tragicznych zębów nie mam ;)) Znowu sennik i znowu oznaka nieszczęścia, które może dotyczyć kogoś bliskiego. Ech. Wierzę, że nic złego się nie wydarzy, ale gdzieś podświadomie czekam i czuwam, żeby móc zapobiec. Nigdy nie przybierałam sobie aż nadto do głowy, ale te zęby w snach powodują u mnie ciarki na każdej części ciała. Wiem, że i tak będzie, co ma być, że nie należy bronić się za wszelką cenę, że kiedyś każdego czeka śmierć, ale przeraża mnie fakt bólu po stracie i niemożność poradzenia sobie z tym, bo jak później żyć? I to jeszcze takie sny przed świętami do mnie przychodzą? A kysz!

Za niedługo święta, czekam na nie, czekam na tę atmosferę, na to ciepło, które w tym jednym dniu na pewno wystąpi wśród moich bliskich. Cieszę się, że w tym roku spędzę święta w domu, że nie jestem skazana na pobyt w szpitalu.




1 komentarz:

  1. Ja osobiście nie wierzę w senniki itp. Wierzę, że czasem Bóg może do nas przemówić przez sen, ale często sny są też wypadkową tego, o czym myślimy, czego się mniej lub bardziej świadomie boimy... Ale też jeśli mamy przeczucie, że to coś więcej znaczy, to potrzebna jest do tego by to potwierdzić mądrość.
    Cieszę się, że nie musisz siedzieć w szpitalu. Święta w szpitalu to żadna przyjemność. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń