środa, 28 marca 2012

Zapalenie oskrzeli. Nie, nie moje,  Amelki. Po raz kolejny, poprzednie było miesiąc temu. Co jest powodem jej zachorowań? Po pierwsze - przedszkole, po drugie - niedoleczenie poprzednich chorób, po trzecie - nieodpowiednie ubieranie w stosunku do panujących warunków atmosferycznych, więcej chyba nie muszę pisać. Kogo za to winić? Oczywiście brak odporności... Tydzień przedszkola ma z głowy. Tam teraz panuje ospa, więc nie wiadomo, czy jeszcze jej się coś nie wykluje między czasie. Jestem w lekkiej obawie, bo nigdy ospy nie przechodziłam i wolałabym nie zachorować, a wiadomo że z małą mam kontakt codzienny, teraz będzie ze zdwojoną siłą. Pogoda też ma się zmienić, więc nie będzie tak żal, że Amelka musi siedzieć w domu, miast bawić się, skakać i śmiać do woli na powietrzu. Na wszystko przyjdzie pora, miejmy nadzieję, że w okresie typowo wiosennym, te choroby przeminą, bo jak tak ma być już przez cały czas, to ja dziękuję.

2 miesiące.Tyle czasu będę mieć brata z rodziną nad sobą. Po tym okresie wprowadzają się do nowo wybudowanego domu. Swoje mieszkanie sprzedają, mają kupców, zaliczkę już otrzymali super, że im się tak udało, teraz ciężko cokolwiek sprzedać, ludzie nie mają pieniędzy na jedzenie, a co dopiero na skromne m ileś tam.

Chaotyczny wpis wiem, ale to dlatego, że jestem zmęczona dniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz