niedziela, 2 maja 2010

Dziś może zacznę od tego, że Agniesia..., że plecki Agniesi, znów dały znać o sobie. Podejrzewamy, że we wtorek na wizycie będzie nacinanie i czyszczenie rany. Ech, mój bidulek znów będzie cierpiał... Ale muszą coś z tym zrobić, bo ciężko Jej nawet przejść parę kroków w pozycji wyprostowanej, a jak już idzie, to jak Babuleńka (ech taki czarny humor:)), ale może się uśmiechnie jak to przeczyta,choć mimo tego wszystkiego ma dziś w miarę dobry humor, uśmiecha się i wierzymy ,że będzie dobrze, musi być! Może we wtorek się coś wyjaśni, może coś się ruszy, może pokierują Ją gdzie indziej, a teraz pozostaje czekanie i najgorsza jest w tym ta bezradność, że nie mam Jak Jej pomóc, że nie potrafię, że nie mogę wziąć od niej tego bólu, paru bakterii:). Może na dwójkę jakby to podzielić, to nie byłoby tak źle;) W każdym bądź razie, wierzę, że będzie dobrze, bo co do cholery?! Nie po to się spotkaliśmy, żeby teraz trwonić czas na lekarzy, a Ona już chyba dosyć się nacierpiała i zgłaszam stanowczy sprzeciw w tej kwestii. Jeszcze nie wiem do kogo wyślę swój protest, ale pewnie Ktoś tam go rozpatrzy pozytywnie;).

A teraz coś z innej beczki :
"No zobacz,zobacz,już połowę zjadłam,chyba wystarczy,co?"

"Am za wolfa"

"A czworonożny sęp czeka..."

2 komentarze:

  1. Ja już wolfiku, wiele razy się buntowałam, zgłaszałam sprzeciw, i sam widzisz, że to nie zadziałało...;)Fakt, uderzyło we mnie znów, czaiło się przez jakiś czas, i teraz się upomniało, że istnieje, i wcale nie próżnuje. No nic, zobaczymy, jak to będzie...

    A bakteriami się nie podzielę, nie pozwolę cierpieć Tobie, Tyś swoje przeszedł wystarczająco. I nie ma tu żadnej licytacji w tej kwestii :)

    A poza tym, to godnie mnie zastępujesz, ja w najbliższym czasie też może coś konstruktywnego spłodzę, czasu tylko potrzebuję, tak troszeczkę :)

    Ale za te zdjęcia, to... normalnie..., ;)
    Czworonożny sęp wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Witajcie!
    Salanee miałam nadzieję, że te choróbsko od Ciebie sie odczepiło, ale widzę, że nic z tego. Biedna Ty, normalnie...
    Ale cieszę się, że masz Wolfa (przepraszam jeśli źle napisałam, bo nie pamiętam czy W czy V) i że choć w tej kwestii jesteś szczęśliwa.

    Pozdrawiam Ciebie i Twoją drugą połowę ;-))

    OdpowiedzUsuń