Myśli. Za dużo myśli. Nie lubi myśleć, bo wtedy nie jest sobą, wycisza się, popada w stany, z których ciężko jest jej wyjść. Potrafi godzinami gapić się w okno i nie widzieć w nim nic. Potrafi zasłuchać się w muzyce, która niekoniecznie poprawia jej stan, ale kiedy myśli, nie może słuchać czegoś, czego nie chce, jej palce same wybierają słowa zapisane w nutach, i jest to najbardziej odpowiednie dla jej samopoczucia. Czasami bywa i tak. Cóż..., może to dlatego, że zaczął się poniedziałek, a ona go przecież straszliwie nie lubi?
Wiosno, czekam z utęsknieniem na Cię!
Aga już wiosna blisko, naprawdę, wiadomo jeszcze pogoda różna będzie, ale ja już tak strasznie pragnę wiosny, że dostrzegam ją wszędzie. A co najgorsze to to przesilenie...:-
OdpowiedzUsuńAle damy radę!
Pozdrawiam serdecznie i byle do wiosny!!
Salanee, mam dobre wieści, nawet bardzo dobre - dziś dosyć wcześnie, bo ok. 20 widziałam Syriusza (najjaśniejsza gwiazda w Wielkim Psie) i gwiazdozbiór Oriona już na zachodzie :) A to oznacza, że wiosna jest naprawdę blisko. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWierzę Wam dziewczynki. Zacznę i ja wypatrywać gwiazd, chociaż nie, bo nie jestem jak niewierny Tomasz :)
OdpowiedzUsuńWitam fajny blog:) zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńWitaj Romansie, zaglądnęłam i poczytam na pewno. Ślad po sobie też zostawię.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)