środa, 2 marca 2011

Miło, że odwiedzają mnie nowe osoby,  że zostawiają po sobie ślad. Od razu dziękuję i proszę o więcej. Doskonałe potwierdzenie, że blog ma sens. Samotność, zaglądnę i do Cię. 

Od poniedziałku zbyt dużo czasu nie minęło, nadal myślę, aczkolwiek jakby przyzwyczajam się do pewnych stanów, które musiały nastąpić. Tak,omijam temat pewnie zastanawiacie się, o co chodzi - wiem. Obiecuję, że w najbliższej przyszłości napiszę, co mi na sercu ciąży, ale jeszcze nie teraz, nie mogę, mam skrupuły, czy wypada, czy na miejscu jest wywlekanie problemów, które nie dotyczą tylko mnie. Z drugiej strony jest to przecież mój blog, to prawda, jednak nie żyłabym w zgodzie z samą sobą, gdybym ot tak, napisała wszystko. Taka już jestem i nie zamierzam tego zmieniać.

Wracając do codzienności. Czy u Was też tak dzisiaj pierońsko wiało, jak  u mnie? A zimno takie, że szkoda gadać. Niby słońce, niby zalążki tego, co nastąpi, jak się skończy zima, ale ja chcę większych dowodów. Mój tato pojechał na pogrzeb. Zmarła moja kuzynka, jego siostrzenica, której notabene wcale nie znałam. Nigdy nie miałam z nimi kontaktów, nie lubiłam tam jeździć, sama nie wiem czemu. Jednak, co rodzina, to rodzina. Kuzynka zmarła na raka. Kurczę, kolejny nowotwór. Trochę mnie to przeraziło, ale... z tego, co mówią, unikała lekarzy, a gdy wykryli gada, było już za późno. Taty, więc nie było, a ja z tej okazji postanowiłam umyć samochód, bo aż się prosił, umyj mnie Salanee, a gdyby miał kolana, na pewno by klęknął w geście, że mu bardzo na czystości zależy. Pojechałam na BP, wszak nie ma to, jak myjnia ręczna bezdotykowa. 7 zł człowiek wyda, a samochód umyty i nawoskowany. Pominę fakt, że przy okazji prawie odmroziłam sobie palce, złym rozwiązaniem jest ciepła i zimna woda + duży, mroźny wiatr. Ból nie do opisania. Nie ma to, jak mieć zalane spodnie, nawoskowane okulary i ręce, których się w ogóle nie czuje. Grunt, żeby auto było czyste ;) 

Dobrej nocki życzę :)

4 komentarze:

  1. Tutaj też wiało wczoraj i to tak mroźnie. Dzisiaj za to świeci słonko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, u mnie też :) Czyżby wiosna i cieplejszy wieje wiatr?

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm wszystko możliwe :)
    Niech to ciepełko szybko przychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pował cieplejszy dzisiaj, jupi :)

    OdpowiedzUsuń