Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła...
Przede wszystkim, jeden pączuś zawiera gdzieś około 250 kcal. Dla osób, które nie liczą swojego zapotrzebowania kalorycznego lub nie mają problemów ze skaczącą wagą, te liczby nie zrobią żadnego wrażenia, natomiast u tych, którzy chcieliby troszkę ograniczyć swoje kalorie, mogą wywołać drobne załamanie. 250 kcal, to jest porządne, zdrowe śniadanie! 250 kcal, to jest porządny, zdrowy obiad! Czy zjadając jednego pączka, człowiek się naje? Czy zaspokoi swoje podniebienie okrągłym, oblanym lukrem smakołykiem? Ciężko będzie, szczególnie kiedy lubi się jeść pączki. Podniebienie samo zawoła o kolejne, bo pobudzi się tylko receptory, które skuszą do złego. Pączki są dla ludzi - owszem, ale trzeba znać ich umiar. Mało tego, żeby spalić jednego pączka, należy poćwiczyć dobrą godzinę i to dość intensywnie na dodatek. Jeżeli nie możecie się oprzeć jedzeniu pączków, to wybierzcie sobie te, które jako nadzienie mają konfiturę, a nie czekoladę - mniej kalorii. Ja nigdy nie lubiłam nadzienia, zawsze zostawiałam dla taty. A jeżeli nie robi to na Was żadnego wrażenia, to jedzcie do woli, wszak tradycja mówi, by w Wielki Czwartek zjeść jak najwięcej pączków. Wtedy przez najbliższy rok, nie będzie brakowało niczego, czego będziecie potrzebowali. Zobaczymy, jak się to przełoży na mnie, skoro nie zjadłam ani jednego. Na pewno napiszę pod koniec roku? Chcę tylko jednego - być zdrową i wiem, że pączki mi w tym na pewno nie pomogą.
Parę słów do Kisiołka.
nie nerwuj się mój bracie miły
ostatnie dni to sprawiły
że jest mnie mniej niż być powinno
taki niestety jest urok mój
zamykam się gdy czuję ból
Obiecuję, że od teraz będzie lepiej!
Za jakoś rymów przepraszam, do Ciebie mi daleko, ale się starałam, naprawdę :)
Za niedługo już wyciągniemy rowery i wyruszymy na nich wraz z wiatrem we włosach i muchami w zębach, i znowu będziemy się śmiali, że nas bolą kolana, i znowu zapomnisz się wypiąć i w tempie powolnym polegniesz wraz z rowerem w pokrzywy, a ja znowu poskładam się ze śmiechu, który wywoła u mnie łzy. Zobaczysz, że tak będzie :)


Ja zjadłam dziś całego jednego pączka. ;) jakoś na więcej ochoty nie było :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńA ja 5 :) Tak, słownie i liczebnie 5 (pięć) :)
OdpowiedzUsuń