wtorek, 19 stycznia 2010

Jak to dobrze, że blogger daje możliwość moderowania komentarzy. Tym sposobem, wiele niechcianych wpisów się nie pojawia. Dziwi mnie fakt, że ludzie bywają tak upierdliwi, tak narzucający się swoją osobą, i nie dają spokojnie żyć innym. Czy jest to zwykłe natręctwo, czy tacy ludzie po prostu nie mają swoich znajomych, i jak wrzody na dupie są tam, gdzie ich się nie chce?
Nie mnie oceniać... Na dzień dzisiejszy, wszystkie komentarze, zanim się pojawią, wpadają w moje ręce, więc mam tę przewagę, i nie pojawi się nic niechcianego. Jeden taki, panoszy się po blogach, i zawraca ludziom cztery litery, myśląc, że coś mu to da. Jemu może i da, dziką satysfakcję wyżycia się, a nam? Nam po raz kolejny udowodni, jak wielkim jest trollem... Samontość, podła jest... HOWGH!

Z frontu szpitalnego...
Dzisiaj założyli mi Granulfex - opatrunek hydrokoloidowy. Zaczynają przygotowywać ranę do przeszczepu. Wszystkie sączące się brudy wypływają - rana się czyści.  Żeby nałożyć przeszczep, wszystko musi być idealnie, każde niedociągnięcie, wiąże się z jego odrzuceniem.  Jeszcze trochę to potrwa. Dolegliwości bólowe mam, ale nie są już takie niekomfortowe, jak wcześniej. Zaczynam widzieć światełko w tunelu, byle ktoś lub coś mi go nie przysłoniło. Brzuch boli też,  niestety, blizny pozostaną. Kurde blade. Z każdej strony naznaczona. Akcja odżywania Salanee rozpoczęta, gdzie się nie spojrzy tam kiwi, mandarynki, pomarańcze..., i tylko żołądek się sprzeciwił, i na wszystko mówi NIE! Uszami mi wszystko wychodzi już. Frytki bym zjadła, i kurczaczki z KFC... chlip!

2 komentarze:

  1. Witaj Kochana - jak miło że wróciłaś! :) Teraz będzie tylko lepiej - zobaczysz. (kciuki nadal zaciskam) Widzę, że wiad dostałaś, i wpisy czytałaś tak więc (jako że u siebie również mogę wywalać niechcianych) - usuwam śmiecia raz, a porządnie
    Całuski
    Kala

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam, nie warto nawet wrzucać do głowy takiego człowieka, który tylko psuje innym dzień. Usilnie stara się dać o sobie znać, i myśli, że ja te jego wypociny czytam. Hahaha, nic bardziej mylnego, wystarczy klik i odrzuć ;)
    Ale normalnie, muszę jakiś trollozol kupić, bo nijak się nie chce ode mnie odczepić... I nie wkurza mnie jego zachowanie, pierońsko mnie bawi to, że dorosły facet może być takim dzieckiem...
    Pozdrówka Kaluś :)

    OdpowiedzUsuń