Czy też uwielbiacie sprzątać tak, jak ja? Miałam dzisiaj tylko poodkurzać (taka zachciewajka), a skończyło się na wyszorowaniu pieca, podłóg w całym mieszkaniu, starciu kurzu z mebli, którego notabene wcale tam nie było. Najbardziej skupiłam się jednak na swoim pokoju, gdyż to w nim spędzam najwięcej czasu. Lubię sprzątać, a już tym bardziej wtedy, kiedy dom jest pusty, kiedy nikt za mną nie chodzi i mówi - jeszcze tu, jeszcze tam..., przecież ja to doskonale wiem. Takie zwracanie uwagi działa na mnie bardzo niekorzystnie, czasami bardzo ciężko jest mi się nie odezwać. Mamie mojej, bo to o niej mowa jest, wydaje się, że posiada monopol na wiedzę, a tym samym na sprzątanie. Prawda okazuje się inna, a jej samej, ciężko jest pochwalić kogoś za coś, co zrobił. Nigdy nie potrafiła tego robić. Ona sama nie była nauczona. Dobrze, że ja jestem inna, uff :) W każdym razie, gdyby ktoś chciał mnie wynająć do sprzątania to ja bardzo chętnie ;) Lubim - jak to kiedyś mówiła moja bratanica.
Wiecie, że mamy pierwszy czwartek od niepamiętnych czasów, kiedy nie musiałam widzieć się z dochtórem.? Niewątpliwy cud, aż mi tak dziwnie, że nie musiałam ubierać się rano i jechać do szpitala. Taki cud wystąpi jeszcze na przyszły czwartek, więc zapominamy o chorobie, zapominamy...
Dzisiaj obudził mnie Jean Michel Jarre. Mam w domu stare kasety magnetofonowe - uwierzycie? Klasyka :D Słucham go i słucham. Oddaję się tym brzmieniom. Takie elektorniczne czary mary.... Na pewno nie ma osoby, która nie zetknęłaby się z jego muzyką... Zamknijcie oczy, połóżcie się wygodnie i posłuchajcie. Ten utwór kojarzy mi się z dzieciństwem...
Update:
Wczoraj coś mi nie wyszło krzyczenie, aby chłopaki dobrze skoczyły, ale jutro się postaram - obiecuję, ale zażalenia, jak im coś nie wyjdzie, proszę nie kierować do mnie :D
A ja sprzątam jak muszę. Co przy mojej kudłatej bernardynowo-podhalańskiej suczynie zdarza się bardzo często :) Pozdrawiam i życzę szczęśliwego, spokojnego Nowego Roku! :)
OdpowiedzUsuńJa też mam piec - kaflowy, prawdziwy! Stary ale jary:)
OdpowiedzUsuńW Nowy Rok idę do pracy na 24h:)
Wszystkiego dobrego na Nowy Rok ale.. jeszcze jutro jest dzień:)))
Zim, moja psina nie jest duża, ale kudłów to ona ma, oj ma. Leni się cały rok. Wszędzie pełno jej włosia, dlatego sprzątanie to u nas Syzyfowe Prace, no ale..., to jest przyjemne :)
OdpowiedzUsuńDorota, na 24 godziny? Wszystkiego naj, ale właśnie jeszcze jutro jest dzień.
A ja jestem na wczasach :D
OdpowiedzUsuńCo prawda w szpitalu, ale czuje się jak na wypoczynku jakimś i nic nie robię.
Tylko teraz, kiedy dostałam przepustkę na weekend zaraz wlezę do kuchni i popichcę coś dla rozrywki :D
serdeczności na nowy Rok, pogodnego, radosnego Sylwestra i wszystkiego co najlepsze na cały Nowy Rok :*
Ale byków narobiłam, ale przez to,
OdpowiedzUsuńże jestem potwornie senna przez te naświetlania.
Uściski :)
Aldi, ja tamten Sylwester spędziłam w szpitalu. Też czułam się, jak na wczasach, prawie nikogo na oddziale nie było :)
OdpowiedzUsuń