Ile razy Salanee chce się umówić na trasę rowerową, tyle razy pogoda zaczyna płatać figla, piękne słońce zostaje zasłonięte przez chmury i przychodzi deszcz z grzmotami w tle. Ironia to, czy po prostu Salanee nie patrzy wcześniej na pogodę, tylko delektuje się tym, co ma nie zastanawiając się, co może być później? Oczywiście, że nie patrzy, po co ma zaprzątać sobie głowę czymś, co na dany moment wydaje się być zbyteczne? Dobra, nauczkę dostałam, na raz następny, zanim się umówię sprawdzę sobie meteorogramy, albo nawet wrzucę na bloga jakiegoś widgeta, który będzie podpowiadał mi, czy mam się spodziewać deszczu, czy też nie.
Szkoda, że nie ma pogody, idzie długi weekend, można by spożytkować go wśród większej liczby cyklistów, ale jak widać, nie jest mi dane. Od pewnego czasu jeżdżę sama i chyba tak już musi pozostać, bo co się umówię, to klops! Wczoraj udało się przejechać ok 30 km, trasa spokojna z pięknymi widokami (Beskidy w tle), wiatr tylko nie był moim sprzymierzeńcem, zepchnął mnie niedobry z drogi i dał popalić moim mięśniom czworogłowym ud, w związku z czym, dzisiaj występują ich lekkie boleści, które minęłyby, gdybym rozkręciła nogi, a tak? Poskaczę na skakance, muszę poprzeszkadzać sąsiadowi ;)
Życzę Wam udanego, długiego weekendu, dużo uśmiechu i radości :) Bądźcie grzeczni :*
Szkoda, że nie ma pogody, idzie długi weekend, można by spożytkować go wśród większej liczby cyklistów, ale jak widać, nie jest mi dane. Od pewnego czasu jeżdżę sama i chyba tak już musi pozostać, bo co się umówię, to klops! Wczoraj udało się przejechać ok 30 km, trasa spokojna z pięknymi widokami (Beskidy w tle), wiatr tylko nie był moim sprzymierzeńcem, zepchnął mnie niedobry z drogi i dał popalić moim mięśniom czworogłowym ud, w związku z czym, dzisiaj występują ich lekkie boleści, które minęłyby, gdybym rozkręciła nogi, a tak? Poskaczę na skakance, muszę poprzeszkadzać sąsiadowi ;)
Życzę Wam udanego, długiego weekendu, dużo uśmiechu i radości :) Bądźcie grzeczni :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz