W ramach "odchamiania", dałam sobie nakaz wyjścia z domu w trybie natychmiastowym... Ból pleców był nieważny, jakoś dałam rady. Moja noga poczłapała, zobaczyć wielką wodę... Zdjęcia poniżej...
Chciałam pójść na skróty... daleko nie doszłam...
W normalnych okolicznościach jest tu fajna ścieżka...
Ty to lanie powinnaś dostać ! Śliskie kamienie i adidasy !Wystarczyłoby potknięcie i nurt,by zrobił swoje. Skrajna nieodpowiedzialność ! I zostaw tu samą na chwilkę ! Zobaczysz,no doigrasz się i będziesz wychodzić tylko ze mną,albo cały czas na telefonie;).
Kochanie, cichaj, przecież uważałam Powoli po tych kamieniach schodziłam przecież ;) :* Wiem, wiem, oczu mam Ci nie zamydlać, najwyżej zaopatrzysz się w smycz, i będziesz mnie prowadzał, żebym Ci za daleko nie uciekła;)
Nagrodę Pulitzera za zdjęcia chciałam zdobyć, na naszą wspólną przyszłość, a tu się na mnie krzyczy, i jeszcze się grozi ;) No, zero sprawiedliwości ;) Hihihi, małe kroczki do przyszłości, jakbym robiła duże, to bym może i wpadła, ale..., nie zrobiłam..., ze względu na ból pleców;)
Szelki asekuracyjne powiadasz, a gdzie będziemy chodzić, po trawce? ;)
No u nas też to niezbyt wesoło wygląda. Póki co nie jest jeszcze aż tak jak 13 lat temu, że woda dostała się nawet do wieżowców daleko od naszej śluzy, ale i tak woda w Wiśle jest dość wysoko. Mam tylko nadzieję że ta śluza na moim osiedlu wytrzyma, bo jak nie... No to będziemy mieć delikatnie mówiąc problem.
Aga straszne to co widzi i słyszy się w meidiach. Współczuję tym wszystkim ludziom. Uważaj na siebie i moze jednak nie zapuszczaj się w takie niebezpieczne tereny. Bo Wolfik ma rację, wystarczy jeden krok i...strach myslec.
Ty to lanie powinnaś dostać ! Śliskie kamienie i adidasy !Wystarczyłoby potknięcie i nurt,by zrobił swoje. Skrajna nieodpowiedzialność ! I zostaw tu samą na chwilkę ! Zobaczysz,no doigrasz się i będziesz wychodzić tylko ze mną,albo cały czas na telefonie;).
OdpowiedzUsuńKochanie, cichaj, przecież uważałam Powoli po tych kamieniach schodziłam przecież ;) :* Wiem, wiem, oczu mam Ci nie zamydlać, najwyżej zaopatrzysz się w smycz, i będziesz mnie prowadzał, żebym Ci za daleko nie uciekła;)
OdpowiedzUsuńPysiaczku, a to się nazywa "szelki asekuracyjne dla dzieci":P.Zaraz idę na Alegro zamawiać;).
OdpowiedzUsuńRotfl!
OdpowiedzUsuńNagrodę Pulitzera za zdjęcia chciałam zdobyć, na naszą wspólną przyszłość, a tu się na mnie krzyczy, i jeszcze się grozi ;) No, zero sprawiedliwości ;) Hihihi, małe kroczki do przyszłości, jakbym robiła duże, to bym może i wpadła, ale..., nie zrobiłam..., ze względu na ból pleców;)
Szelki asekuracyjne powiadasz, a gdzie będziemy chodzić, po trawce? ;)
I Szelma mnie zagięła ;).
OdpowiedzUsuńBo się ma w zanadrzu parę tajnych broni na wolfika, ale nie będę wykorzystywać, o nie ;) :*
OdpowiedzUsuńA te z zanadrza to możesz,nawet wskazane to jest;).
OdpowiedzUsuńNiepokojąco wygląda ta woda...
OdpowiedzUsuńNo u nas też to niezbyt wesoło wygląda. Póki co nie jest jeszcze aż tak jak 13 lat temu, że woda dostała się nawet do wieżowców daleko od naszej śluzy, ale i tak woda w Wiśle jest dość wysoko. Mam tylko nadzieję że ta śluza na moim osiedlu wytrzyma, bo jak nie... No to będziemy mieć delikatnie mówiąc problem.
OdpowiedzUsuńno widoczków zbyt ciekawych to nie masz Salanee szczerze mówiąc...ale miejmy nadzieję że się aura uspokoi w jak najszybciej...
OdpowiedzUsuńWolfie szelki na Agniesię? "szatański" pomysł :D
Aga straszne to co widzi i słyszy się w meidiach. Współczuję tym wszystkim ludziom.
OdpowiedzUsuńUważaj na siebie i moze jednak nie zapuszczaj się w takie niebezpieczne tereny. Bo Wolfik ma rację, wystarczy jeden krok i...strach myslec.
Pozdrawiam.