Że ten...,że co ja to chciałam? Hym? Otworzyłam magiczny pulpit nawigacyjny, z wielkim natchnieniem spłodzenia mądrego wpisu, i kiedy wczytały się już te wszystkie zakładki, natchnienie szlag mi trafił. Morał? Nie napalaj się, bo i tak Ci nic z tego nie wyjdzie. Ku pokrzepieniu serc, ku radości, ku uczuciu, jakiemu? A, to każdemu wedle własnego uznania. Pewien człek powiedział kiedyś, że aforyzm jest ostatnim ogniwem długiego łańcucha myśli, stosując się do tego, tak właśnie zakończę swój dzisiejszy bezsens: "Ci co mają szerokie horyzonty, mają znacznie mniejsze perspektywy."
"... by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów, wystarczy przecież, że...
...
cicho pulsują drżenia, cicho..., nie potrzeba tylu słów..., nie jest ważne wszystko, co za nami, ło jo jo joj, ło joj!...
...
I tak już dzień, za dniem!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz