W czasie deszczu, wszyscy się nudzą, to ogólnie znana rzecz...- lekka przeróbka na potrzeby dzisiejszego wpisu. Szkoda, że taki podły, ostatni weekend mnie zastał. Torba powoli zapełnia się rzeczami do szpitala. O ile, gdy kładłam się do szpitala w moim mieście, miałam problemy ze zmieszczeniem wszystkiego, to nie martwiłam się o to, gdyż zawsze można mi było coś brakującego dowieźć, o tyle pobyt w Siemianowicach Śląskich troszkę to dowiezienie utrudni, w związku z czym, muszę się zmieścić do jednej torby i plecaka lub taśki. Nie wiem, czy mi się to uda, biorąc pod uwagę fakt, że będę brała ze sobą prowiant. Niestety, nie jestem w stanie jeść białego pieczywa, nie toleruję także żadnych batonów, ciastek, etc, więc zdrowa żywność jedzie ze mną. No i jeszcze musli z płatkami, ponieważ nie wyobrażam sobie innego śniadania, chociaż nie wiem, co będzie, jak sobie w Siemianowicach nie zorganizuję mleka. Z mojego ostatniego pobytu na oddziale, nie zaobserwowałam żadnego sklepu, więc troszkę mnie ten fakt przeraża, a wyjście na miasto będzie utrudnione, ponieważ wejścia do szpitala strzeże niedobry strażnik, a wszystko jest zagrodzone bramą. 3 dni.
Mimo niekorzystnej aury, dzień spożytkowałam aktywnie. 3 godziny intensywnego spaceru z MP3 grajkiem i Czesławem, nie zmęczył mnie wcale. Gdybym mogła, marsz zamieniłabym na bieg, ale niestety ból mi to uniemożliwił. Już niedługo. Pozostałą po spacerze siłę, spożytkowałam na pompkach, brzuszkach i przysiadach. Moim postanowieniem jest, że po ozdrowieniu, musowo zapisuję się na siłownię lub fitness, bo nie wyobrażam sobie siebie bez aktywności - jakiejkolwiek.
Liczę, że jutro zaświeci słońce, chociaż widget na moim blogu tego nie pokazuje, a tymczasem oddalam się, a Wy posłuchajcie alternatywnej grupy, przy której warto zrelaksować swoje ucho...
Pees:
Zagubiona szminka się znalazła. Ja wiedziałam, że tak będzie :)
Mimo niekorzystnej aury, dzień spożytkowałam aktywnie. 3 godziny intensywnego spaceru z MP3 grajkiem i Czesławem, nie zmęczył mnie wcale. Gdybym mogła, marsz zamieniłabym na bieg, ale niestety ból mi to uniemożliwił. Już niedługo. Pozostałą po spacerze siłę, spożytkowałam na pompkach, brzuszkach i przysiadach. Moim postanowieniem jest, że po ozdrowieniu, musowo zapisuję się na siłownię lub fitness, bo nie wyobrażam sobie siebie bez aktywności - jakiejkolwiek.
Liczę, że jutro zaświeci słońce, chociaż widget na moim blogu tego nie pokazuje, a tymczasem oddalam się, a Wy posłuchajcie alternatywnej grupy, przy której warto zrelaksować swoje ucho...
Pees:
Zagubiona szminka się znalazła. Ja wiedziałam, że tak będzie :)
Pozdrawiam serdecznie i zycze zdrowia oraz Pogody Ducha
OdpowiedzUsuń