poniedziałek, 9 listopada 2009

Zakopane staje się realne. Pan Józef został namierzony, bardzo ucieszył się na nasze trzydniowe odwiedziny. Niestety, nie możemy jechać w tym tygodniu tak, jak to było planowane wcześniej ( chociaż nie wiem, jak ja bym pojechała),  on przyjeżdża do domu, a tam jedzie jego córka z dziećmi, a  z córką,  to my nie mamy o czym rozmawiać, więc przekładamy wyjazd. Może nawet do grudnia. Najważniejsze, żeby spotkać się z dawno niewidzianymi ludźmi, zagrać partyjkę w brydża, pośmiać się, napić za zdrowie :) Opóźnienie jest mi na rękę,  szczególnie teraz, kiedy sprawy chorobowe przybierają taki obrót rzeczy, i nie wiadomo, co mnie czeka w czwartek -  boję się tego dnia strasznie, boje się, że lekarz wypowie słowo szpital, i boję się mojej odpowiedzi. Nie chcę się kłaść na oddziale, nie chcę znowu przechodzić przez to wszystko, ech. W podświadomości kreuje mi się pytanie, a co zrobisz? Zresztą to pytanie zadaje nie tylko moja podświadomość...  Trza mi chyba porządnego kopa...

Na gorsze chwile najlepszy Camel, i Andy Latimer. Magia...




4 komentarze:

  1. Wypowiem się krótko acz treściwie:
    Nie życzę szpitala - głowa do góry trzymam kciuki (wszystkie 4 :D) żebyś nie musiała tam trafić.
    A wyjazd?? Super sprawa - grzechem byłoby nie skorzystać...
    Pozdrawiam :)
    ~Kala

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, obym nie musiała być postawiona przed tym niezbyt korzystnym dla mnie wyjściem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle planuje;)A wiesz Agnieszko jak rozśmieszyć Pana Boga?;)...Powiedzieć Mu o swoich planach;).A może zamiast kopniaka zrobie "cacy,cacy"?;),bo te kopniaki chyba nie pomagają;)...Pozdrawiam Pogromczynię;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolfie ;)
    Posłuchaj, co chcę Ci powiedzieć. Ty, wiesz, i ja wiem, jaka jestem - no, może ja trochę mniej, bo ostatnio sama siebie nie mogę "skumać". I ja wiem, że to, co ty mówisz, jest prawdą, i że ty masz zawsze rację, bo przecież Wolfy się nie mylą, i ja pokornie prosić o wybaczenie, jakem pogromczyni :) Może być cacy cacy, bo ja chora i nie powinno się mnie kopać, chociaż jak to ktoś kiedyś mi napisał, ma to służyć wyższym celom :) Widzisz, czytam to, co się do mnie pisze :D

    OdpowiedzUsuń