W poniedziałek odbieram ostatnie pieniążki z MOPS-u i w związku z tym, muszę ponownie złożyć papiery, żeby przyznano mi świadczenia na czas określony przez MOPS. Ponieważ szpital coraz bliżej, postanowiłam dzisiaj pójść zapytać się, czy takie papiery mogę przedstawić zanim wezmę pieniążki... Niestety, kobiety, która opiekuje się moim rejonem nie było, i na dodatek będzie dopiero w przyszłym tygodniu, w czwartek. No SIC! To jest bardzo mało czasu, aby uporać się z papierami, aby tacie dać upoważnienia, aby mieć spokojną czaszkę. Zawsze musi na mojej drodze wystąpić jakaś górka? - na marginesie, to tak właśnie nazywa się pani z MOPS-u, do której chodzę ;) Jako, że czas, który sobie założyłam, że spożytkuję na rozmowie z w/w panią, nie został wypełniony, postanowiłam pozwiedzać okoliczne markety, a że ich trochę w tej części miasta jest, to miałam co robić. W końcu kupiłam sobie miód! Chodził za mną od miesiąca, i doszedł! Pyszny, akacjowy :D
Po południu znowuż rower :) Pokręciłam troszkę, a teraz przy deserku w postaci zdrowego sorbetu porzeczkowego z galaretką i orzechami włoskimi - wypoczywam! Ktoś chce? Ja robię najpyszniejsze, zdrowe desery na świecie, serio, serio :)
Trasa dzisiejsza:
Dystans: 32,3 km
Przewyższenie całkowite: 30m
Czas: 1:25:29
Średnia prędkość: 22,7 km/h
Peeees:
Kisiołku, czepiaczu słówek, przecież mnie znasz :P Bracie jeden, niedobry:P
Zapraszam do udziału w konkursie, który odbywa się na moim blogu :)
OdpowiedzUsuńDo wygrania BUTY, które sama możesz wybrać :)
Pozdrawiam serdecznie i zycze pomyslnego zalatwienia sprawy.
OdpowiedzUsuńUwielbiam jazde na rowerze ,ale z braku czasu w tym roku moj rowerek stoi w piwnicy,a szkoda
Całkiem niezła trasa rowerowa. Ja się piszę na jeden deser ;) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńewa, buziakuję również :)
OdpowiedzUsuńJakubie, deser przy najbliższej okazji zostanie dostarczony dla Cię ;)Jak kiedyś los przywiałby Cię w moje okolice, to zapraszam na przejażdżkę - rower załatwię..., po tacie :D