środa, 15 czerwca 2011

Ave Wędrowcy! Już nie leżę, nie wytrzymałam. Nawet leń miałby dość ciągłego spędzania czasu w łóżku, jakże to tak się marnować, jak życie się kręci i piękna pogoda, i... Rodzinny Rajd Rowerowy, który ma odbyć się 25 czerwca. Juuuppiii! Oczywiście, że zamierzam w tym dniu pojechać na rowerze, ba - ja nawet mam nadzieję, że będę mogła wsiąść na rower (za zgodą lekarza ma się rozumieć) już w przyszłym tygodniu, po wizycie w Siemianowicach Śląskich. Nie jest to moje zniecierpliwienie,  to jest dobre samopoczucie! Bo czuję się rewelacyjnie! Bo nic mnie nie boli (prawie)! Bo małe dolegliwości to nie jest ból! Przeszczepione miejsce wygląda na 4,  są tam małe niedociągnięcia, ale mam nadzieję, że się to uspokoi, a może jednak będę musiała odwiedzić komory, tak dla mojego dobra? Cokolwiek doktor postanowi - zaakceptuję. Jestem już bliżej niż dalej do wyzdrowienia i nic mnie nie powstrzyma, chcę osiągnąć to, co sobie założyłam. 

Dzisiaj rozpoczęłam kolejny etap w dochodzeniu do zdrowia. Pamiętacie, jak pisałam, że wyrosła mi jakaś kulka nad górną szóstką, jak moja dentystka powiedziała, że to dodatkowy ząb? Jak wyleczyła mi wszystkie zęby, jak, jak, jak...Dużo by o niej pisać, ale po dzisiejszym dniu nie warto! Rodzicielka odebrała od niej moje zdjęcia rtg zębów pod pretekstem zapotrzebowania na nie w Siemianowicach ( kłamstwo w dobrej wierze). Tak naprawdę, chciałam udać się do innego dentysty, żeby zweryfikować powyższą diagnozę. Naczytałam się ostatnio w sieci na temat takich kulek i perspektywa usuwania zębów i szczęki nie nastroiła mnie zbyt optymistycznie, dlatego zainterweniowałam, ząb nie może wyrosnąć nagle, a na wcześniejszych zdjęciach nie było żadnego zacienienia świadczącego o dodatkowym zębie. Mama ustaliła mi wizytę w innym ośrodku i poczłapałam.  Przywitał mnie miły pan doktor.  Pierwsze jego słowa po obejrzeniu zdjęć zawyrokowały, że to na pewno nie jest ząb. Może to być zapalenie na skutek złego leczenia kanałowego... Wyjaśniłam, że właśnie ta szóstka nad którą jest ta kulka, nie może być leczona kanałowo, ponieważ wg. poprzedniej pani doktor się nie da! Byście widzieli jego oczy!!! Generalnie to: wszystkie zęby, które leczyła moja dentystka są do leczenia! Partactwo całkowite! Szóstkę, da się wyleczyć kanałowo! Dzisiaj miałam ją rozwiercaną, doktor chciał sprawdzić, czy ta kulka nie ma ujścia wewnątrz. Kanały są wyczyszczone - doktor dostał się do wszystkich. Nie wyobrażacie sobie, jaka byłam zła. Człowiek idzie się leczyć, ufa lekarzowi, a on co robi? Odwala fuszerkę - bo jak na kasę chorych, to po co się starać? A gdzie jego pomyślunek, że to właśnie zęby mogą być przyczyną niegojących się ran?! Kutwa?! No. Kulka jak była, tak jest. Nawet się powiększyła po macaniu przez doktora. Co dalej? Plan jest taki. Zostałam uświadomiona ile zła mogą wyrządzić chore zęby, dlatego mam powiedzieć chirurgowi w Siemianowicach o fakcie toczącego się zapalenia wewnątrz zębów (które rzekomo były wyleczone), jeżeli chirurg powie, że rana po przeszczepie jest ładna - leczę zęby, jeżeli nie będzie się goić, wtedy niestety będę musiała usunąć te ząbki, które mają najgorszy stan zapalny. Ech... Do leczenia mam 5 zębów, mogę stracić 2. Pocieszam się, że to są szóstki, ale wolałabym je zachować. Leczenie kanałowe = kasa, ale tym będę martwiła się później. Jak widać, pech u mnie trwa. Do "mojej" dentystki już więcej nie pójdę! Zniszczyła mi zęby, bo mogła je wyleczyć, gdyby tylko chciała...

Pees!
Za nadmiar znaków przestankowych przepraszam. Emocje.

1 komentarz:

  1. Niestety, dobry dentysta to skarb, podobnie jak dobry lekarz innej specjalizacji. Często aktualny podważa opinię poprzedniego. Ale jet spore prawdopodobieństwo, że gdybyś poszła za jakiś czas do jeszcze innego - skrytykuje wszystkich poprzednich :/ Ale z tego co piszesz wynika, że na razie nie warto szukać następnego. Wracaj do pełni zdrowia i lecz ząbki. Świat na Ciebie czeka :)

    OdpowiedzUsuń