czwartek, 9 czerwca 2011

O tym marzyłam. W dniu wczorajszym nie mogłam doczekać się dzisiejszego, właśnie z tego powodu. Owsianka! To ona skradła moje serce i chyba na zawsze będzie u mnie gościć w porach śniadaniowych. Nasyca na bardzo długo, a do tego jest pyszna i zdrowa. W szpitalu mi jej bardzo brakowało. Teraz rozpoczął się jeszcze sezon truskawkowy u mnie na działce, więc na parę najbliższych tygodni, truskawki będą u mnie motywem przewodnim, aż dostanę od nich uczulenia, a co! Warto dla takich czerwonych dobroci trochę pocierpieć. II śniadanie też było truskawkowe, obiad również i teraz się waham, czy na podwieczorek wybrać truskawki, czy może marchewki? I chociaż rozum podpowiada - weź warzywo, to kubki smakowe wiedzą, czego chcą. Może koktajl truskawkowy? Tak! To zjem, i marchewki również, przecież warzyw nigdy za wiele. Muszę tylko sprawdzić, czy w lodówce w ogóle występuje marchewka, bo to różnie może być, wszak nie było mnie 8 dni. Mama przez ten czas też zapomniała o zdrowym odżywianiu, przestała jeść śniadania, a obiady znowu okazały się być kaloryczne. Wczoraj chciała we mnie wcisnąć pulpety w sosie na mące z ziemniakami! A kysz z czymś takim, w szpitalu takie bomby kaloryczne były czymś normalnym - też nie jadłam, wyjadałam tylko surówki i mięso. O  białym pieczywie nie wspomnę - ble! Dobrze, że to już za mną, że teraz znowu decyduję o tym, co jem, że wybieram zdrowe, pełnowartościowe produkty, no i, że mama powróciła do zdrowego odżywiania, nawet mi powiedziała, że tęskniła za mną z tego powodu - tylko dlatego tęskniła? Hihihi ;) 

Powrót do domu, to nie tylko zdrowe odżywianie, to również codzienność, która tak mnie irytowała, to brak zrozumienia ze strony najbliższych, to niemożność wypoczywania, chociaż tak nakazali lekarze. Co z tego, że leżę, jak bratanica wisi na mnie cały czas, a jej druga babcia nie przejmuje się tym, że ja muszę wypoczywać, że nie wolno mi praktycznie nic, że muszę mieć spokój, żeby przeszczep się zagoił... Wczoraj ledwo przyjechałam, mała przyszła na kilka godzin, dzisiaj to samo. I najgorsze jest to, że ona tylko przy mnie na łóżku chce siedzieć i skacze, i wierci się, i nie chce widzieć babci na oczy. A mnie tak chce się za dnia spać, muszę też wietrzyć przeszczep, jak ja mam to zrobić z dzieckiem?  Nie wspominam już o tym, że każde poruszenie sprawia mi jeszcze ból, chociaż cierpi głównie miejsce pobrania przeszczepu...  Mama moja nic nie może na to poradzić, Amleka ją bije i mówi - idź stąd, ja rozmawiam tylko z Agą. Nie złoszczę się na małą, bo ona jeszcze nie rozumie, tylko na niektórych dorosłych, którzy nie chcą mi pomóc, przecież dziecko można zabawić i wtedy nie padnie hasło, chcę na dole... Jeszcze w sobotę mój brat ma urodziny i chciałby je zrobić u nas. Nie odzywam się nic, tylko sobie po cichutku płaczę... Wolałabym bym być w szpitalu, miałabym pewność, że przeszczep się zagoi..., teraz się boję. Chcę wyzdrowieć, nie przeżyję kolejnej porażki, szkoda, że zawsze mam pod górkę, że nie mogę zdrowieć w spokoju, widać nie takie założenie w stosunku do mnie ma los. Poczekamy zatem na rozwój wydarzeń...

A jak przeszczep? Hm. Dziwny jest, skóra w niektórych miejscach wisi i jest ciemnego koloru. Nic nie ropieje. Obserwuję bacznie :) Smaruję Neomecyną. Miejsce pobrania otwieram dopiero jutro. Aż się boję, bo właśnie to miejsce daje duże dolegliwości bólowe. Poza tym, nie siedzę, nie mogę się kąpać, nie mogę nic. Fajnie ;) A jaka jestem? Dzielna!

Czego nie mogę znieść? Reklamy T Mobile z Janem Nowickim na czele!

4 komentarze:

  1. Podziwiam Cię. Mimo bólu nie poddajesz się, nie narzekasz tylko jesteś silna.

    Hmm ta Twoja owsianka pysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, owsianka na zdjęciu jest super!
    Życzę dalszej siły i szybkiego powrotu do sprawności!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam truskawki. Tu u mnie są dostępne praktycznie przez cały rok, ale polskie są duużo lepsze.
    Życzę wytrwałości w pokonywaniu przeciwności.
    A z T-Mobile, przesyłam taki link na poprawę humoru. Muszę przyznać, że zrobiła na mnie duże wrażenie: http://www.youtube.com/watch?v=NB3NPNM4xgo
    Pozdrawiam bardzo serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Filmik..., może napiszę tak, do teraz przechodzą mi ciarki po ciele... Rewelacja!!! Welcome Home... :D
    A truskawki..., bo my Jakubie wiemy, co dobre ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń