czwartek, 30 czerwca 2011

Fe - be!

Dzisiaj będzie krótko, a to dlatego, że jestem padnięta. Opuściły mnie siły witalne. Żelazo miast stawiać na nogi, pociągnęło mi z ushiro! i leżę. Posmaku w ustach, który towarzyszy od wczoraj nie jestem w stanie się pozbyć. Konsekwencją jest zmniejszone łaknienie. Zęby myję co chwilę, wtedy smak wraca, ale wszystko na czas jakiś. Paczki miętowych gum wyżuwam w tempie ekspresowym... O matko! A tu jeszcze tyle tabletek przede mną...

4 komentarze:

  1. Mam Agnieszko nadzieję, że to Ci przejdzie, że tylko ma początku tak się czujesz. współczuję, bo domyślam się jak się czujesz. Ale pomyśl potem będą lepsze wyniki i sił przybędzie:-).
    Głowa do góry, choć nie ma lekko!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzę w to, że dasz radę:-)!!! A kiedyś choroba będzie tylko wspomnieniem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, powoli już się staje wspomnieniem :)

    OdpowiedzUsuń