czwartek, 2 czerwca 2011

Przeszczep



Pierwsza doba od operacji mija. Zakaz calkowitego wstawania z lozka obowiazuje i tak pozostanie przez kilka najblizszych dni. Od wczoraj zaprzyjazniam sie z basenem, ale nie jest wesolo. O maly wlos, nie zalozono mi cewnika, a wszystko przez plyny, ktore nie chcialy dzialac tak, jak powinny. Bylo cieplo, wiekszosc tego, co wypilam, wyparowalo ze mnie I w efekcie do polnocy pilam I dostawalam kroplowki, aby tylko pecherz zadzialal. I zadzialal, ale co to za bol byl, to sobie nawet nie wyobrazacie... Ech, ja to mam szczescie do roznych, dziwnych przypadkow. Dzisiaj tez malo razy korzystalam z basenu, ale wazne, ze cokolwiek leci.

Czuje sie ogolnie dobrze, jestem oslabiona, dostaje jakies leki, witaminy. Opatrunek bede miala zmieniany za kilka dni. Bol do zniesienia nawet, ale nie wiem, jak to bedzie, kiedy zaloze spodnie. Mam na sali fajna pania, wiec sie tak bardzo nie nudze. Wyobrazcie sobie - lezec na boku, I tak przez caly dzien, noc, dzien, noc. Masakra. W Oswiecimiu nic takiego nie mialo miejsca, moglam chodzic I moze dlatego czesc przeszczepu sie nie przyjela. Tutaj nie ma opcji, zeby wstac, kamerka w pokoju monitoruje poczynania, niczym w domu wielkiego brata.

Poza tym, uciekl mi wczorajszy dzien. Operacja o 12, a potem czarna dziura. Pamietam moment na bloku operacyjnym, pamietam, ze zakladali mi trzy wenflony do zyly I klneli, bo zyly strzelaly, pamietam, jak doktor mnie zagadywal, a potem juz nic nie wiem... Wyciety kawalek zyciorysu..., pamiatka po rurze intubacyjnej w postaci bolacego gardla zostala tylko, I sakrament namaszczenia chorych, a ja nic nie pamietam, obrazek od ksiedza mi o tym przypomina, bo jest data I adnotacja, ze przyjelam. Ze tak mozna wylaczyc komus pamiec.

Ile tu bede? Na pewno 7 dni na przyjecie sie przeszczepu jest. Potem trzymaja jeszcze 2 dni, to w sumie 9. Zobaczymy. Oddalam sie, czyli odkladam telefoniczne centrum dowodzenia i bede patrzyc sie w telewizor lub sciane..., byle to wytrzymac...

1 komentarz:

  1. Agnieszko, pamiętam o Tobie :*
    Bardzo pamiętam.
    Trzymaj się dzielnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń