poniedziałek, 13 czerwca 2011

Za Zasłoną Strachu...

Samia Sharif
Przychodząc na świat, jako trzecie dziecko w muzułmańskiej rodzinie, Samia nie wprawiła swoich rodziców w euforię - wręcz przeciwnie, dla tych zamożnych algierskich imigrantów narodziny dziewczynki oznaczały karę zesłaną przez Allacha, a nie powód do radości. Tyranizowana przez ojca, szykanowana przez matkę - skądinąd również ofiarę tradycji, tyle że w pełni pogodzoną ze swoim losem - została wydana za mąż w wieku 16 lat za nieznanego sobie człowieka. W nieznośnej atmosferze zastraszenia, przemocy i pogardy urodziła sześcioro dzieci. Aby wyrwać je, a zwłaszcza córki, z tej okrutnej wobec kobiet kultury, postawi wszystko na jedną kartę. Podejmie desperacką próbę ucieczki z Algierii - kraju, w którym ideologia odmawia kobietom wszelkich praw, włącznie z prawem do miłości i decydowania o własnym życiu.

Książkę tę zabrałam ze sobą do szpitala.Wstrząsnęła mną ogromnie. Tak dramatyczne losy kobiety, wydają się być fikcją i czymś, co po prostu nie może istnieć..., a jednak w rzeczywistości jest inaczej. Wolność, tożsamość - takie coś dla Sami nie istnieje. Szok. Polecam wszystkim - książkę napisało życie...

3 komentarze:

  1. Nie jest to pierwsza ani jedyna tego typu książka. Polecam tego typu dzieła zwłaszcza tym, którzy nadal się łudzą, że islam to religia "pokoju i tolerancji"... Gdyby tak spojrzeć na arabski oryginał Koranu, łatwo można tam odnaleźć fragmenty mówiące o tym, że żonę można bezkarnie bić i że kobiety nie pójdą do nieba, albo o tym że świadectwo kobiety w sądzie jest warte dwa razy mniej niż świadectwo mężczyzny. Większość tych, którzy tak bronią islamu i kultury którą wytworzył nie ma pojęcia o tym, jak w krajach muzułmańskich cierpią zwykli ludzie. Choć Polska nie jest rajem na Ziemi i dużo trzeba tu zmienić, to jednak mimo wszystko cieszę się, że tu mieszkam, bo są na tym świecie miejsca, w których istnieje piekło. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak Zim, czytałam już kilka takich książek, jednak ta wstrząsnęła mną bardzo. To, jakby oglądać film, jakby widzieć nierealne rzeczy.
    Kiedyś oglądałam rozmowy w toku i tak pewna kobieta świadomie stała się muzułmanką. I teraz nie wiem, czy ona wiedziała o tym, że kobiety są niczym i można je bezkarnie poniżać, bić i w ogóle...

    Ola, polecam książkę, płacz murowany.

    OdpowiedzUsuń