poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Złoty Stok - Kopalnia Złota... Dzień drugi...

"W ciągu dziesięciu wieków tętniło życie
górnicze na stokach i w głębi skalnej gór złotych.
Ile w tym czasie wydobywanie kruszcu 
i jego przeróbka przysporzyły sukcesów i radości, 
ile wycisnęły łez i pochłonęły ludzkich istnień nikt dziś nie zliczy.
Najcięższą pracą - górnicy pod ziemią,
hutnicy przy dymiących arszenikiem piecach
zarabiali tu na niełatwy byt.
Złoto rozproszyło się  po świecie,
a tu jakby pomnikiem ich życia i
trudu była stale rosnąca osada, która w roku 1491
otrzymała herb i przywileje wolnego miasta górniczego
z własnym prawem górniczym[...]"
Witajcie w Kopalni Złota!
Zaczęło się od Sztolni Gertrudy... 
Przy planach i mapach kopalni  z okresu od XVIII  do XX wieku
W tle piec muflowy, laboratoryjny piec, w którym wytapiano złoto.
Narzędzia
Narzędzia i sztabka...
Minerały (wszyscy jak słuchają ;))
Przy Skarbcu. W nim można było zobaczyć 1066 "złotych" sztabek odpowiadającym 16 tonom złota uzyskanym  w ciągu całego czasu pracy kopalni tj. przez ok 1000 lat.
XVIII wieczny wózek do transportu rudy
Laboratorium J. Schärfenberga, człowieka, który w pogoni za eliksirem na długowieczność uzyskał z rudy arszenikowej potężną truciznę arszenik. Legenda mówi, że arszenikiem ze Złotego Stoku podtruwany był sam Napoleon 
Po wizycie w laboratorium, przeszliśmy do Chodnika śmierci. Jest on wykuty na wyższej kondygnacji i ma ponurą historię. W nim bowiem skazywano na śmierć górników podejrzanych o kradzież złota. Skazańca stawiano pod ścianą,  jego ręce wkładano aż po łokcie w specjalne wykute dziury, po czym otwory te wypełniano zaprawą. Nieszczęsny górnik, przytwierdzony do skały konał w męczarniach. Szczątków ludzkich nigdy w tym miejscu nie odnaleziono, jednak na ścianach znajduje się tajemniczy, jasny nalot niespotykany nigdzie indziej w kopalni, w której odkryto duże ilości materii pochodzenia organicznego...  Było tam bardzo ciemno...
 
Zjeżdżalnia mająca osiem metrów, była kolejną atrakcją na naszej drodze. Zjeżdżałam pierwsza i tym sposobem ubabrałam sobie spodnie!
Podobno w kopalni są gnomy. One pilnowały złota. Według wierzeń są to górnicy, którzy zginęli  niegdyś w podziemnych  zawałach. Były to życzliwe postacie, które często ratowały górnikom życie. Aby móc to zrobić, gnom uderzał  ponoć patykiem o patyk. Górnik słysząc odgłos, szedł za dźwiękiem, aż trafił do wyjścia. Niestety, nie spotkaliśmy Gnoma Szarego, ale podobno gdy spojrzy mu w oczy  człowiek zły, może zostać w kopalni na zawsze... A temu dobremu spełnią się wszystkie marzenia...
Zapraszam do Muzeum Przestróg i Uwag!
Kiedyśmy się  już naczytali i uha hali, przewodnik porwał nas do Sztolni Czarnej Górnej... Drogę tę musieliśmy pokonać pieszo, ponieważ  znajduje się ona w górnej części Złotego Jaru, u podnóża wielkiego kamieniołomu, w Górze Sołtysiej. Góra ta dwukrotnie była eksploatowana, raz w pogoni za żyłami złota (średniowiecze) oraz w połowie XVII wieku w celu odzyskania rudy arsenowej.
Podziemny chodnik, prowadzący do Czech. Co można w nim było zobaczyć? Ręcznie kute średniowieczne wyrobiska ze śladami pociągnięcia rylca oraz potężne komory po wybraniu złotodajnych rud.
Podziemny wodospad, głęboko pod ziemią, w małej komorze, z wysokości ośmiu metrów, woda z hukiem spada i chlapie kogo się da :)  Jest tu jeszcze tajemniczy chodnik Sztolni Czarnej poziomu dziewiątego... To w nim 8 maja 1945 roku Niemcy podobno ukryli skarby III Rzeszy. Prace poszukiwacze, które miałyby odkryć bursztynową komnatę, a także złoto Wrocławia trwają po dziś dzień...
Tak kończy się zwiedzanie. Pozostaje wyjazd 300 metrowy, który pokonaliśmy  Podziemnym Pomarańczowym Tramwajem...
Peron. Zwiedzamy też okoliczne tereny, np. ruchomy most:
..., i Muzeum Minerałów:

A wieczorkiem? Grill :)

Jeżeli ktoś z Was będzie w okolicach Złotego Stoku, niech koniecznie odwiedzi tę kopalnię. Wrażenia niesamowite. Przewodnik, którego mieliśmy - Daniel jest konkretny z dużym poczuciem humoru. Rozpoznacie go po długich włosach i brodzie ;) Polecam człowieka!!!

Dobranoc. Znowu nie śpię o tak później porze. O ja niedobra ;)

3 komentarze:

  1. Fascynujące... Nie wiedziałam że w ogóle istnieje taka kopalnia w Polsce. Minerały - niesamowite! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga Ty jesteś nie możlwa tyle zwiedzasz, ale to super!! Dzięki za piękną podróż wirtualną po Kopalni złota - było ciekawie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zim, jeżeli będziesz miała możliwość odwiedzić Złoty Stok, czy tez jego okolice, to koniecznie odwiedź kopalnię. Zdjęcia nie oddadzą tego, co tak naprawdę znajdowało się w środku. Ja uwielbiam takie wędrówki, czy to jaskinie, czy kopalnie. Atrakcje i wrażenia nie do zapomnienia :)

    Ivuś, nadrabiam stracone 3 lata. Mam nadzieję, że jakiś obraz tego, co tam jest zarysowałam. Może i Tobie się uda tam dotrzeć - życzę Ci tego z całego serducha :)

    OdpowiedzUsuń