Niedziela będzie umuzyczniona. Wiecie, że słucham różnych dźwięków, mam swoje zapatrywania na to, co niebanalne. Wychowana na punk rocku, później poszerzone nuty do progresywnego rocka, muzyka filmowa, etniczna i w ogóle - różna, no. Jednym z moich ulubionych wykonawców jest jeden Pan, który prócz tego, że śpiewa, gra na akordeonie guzikowym. Jego muzyka niewątpliwie jest niebanalna, ma w sobie trochę z kabaretu, trochę z rocka i trochę z punk rocka. Sam muzyk określą ją, jako alternatywny pop z nutką punk rocka - też oryginalnie. Pamiętam, kiedy dostałam do posłuchania płytę..., nie wydawało się, że przypadnie mi do gustu. Był to błąd, po wczytaniu wiedziałam, że tak szybko się nie rozstaniemy. Tak właśnie zaprzyjaźniłam się z Czesławem :) Kto nie zna, niech zapozna się z tym, co Czesław Mozil reprezentuje, gwarantuję, że Wam się spodoba, a tymczasem posłuchajcie sobie o Żabce, co szła sobie na peryferiach miasta...
Podobało się? Niedziela tak naprawdę dopiero zapukała do drzwi. Po północy jest już. Cisza, taka głucha, że aż strach. Wszyscy śpią, nawet drzewa szumieć przestały widać, same ukołysały się do snu. Moje oczy też chcą już spać, niestety - na własne życzenie, przez nierozważność mą muszą czekać, zboże trza zebrać przecież ;)
Dla farmy człowiek czasami może zrobić wiele. Można to kwitować na milion różnych sposobów, i tak zaprzeczę, bo przecież to wcale nie jest uzależnienie ;) Wcale się nie tłumaczę, wcale to nie jest zapobieganie czemuś, co może wystąpić, aczkolwiek - wcale nie musi :P
Dobranoc, muszę pójść, zostałam pogoniona - a kysz, a kysz, aaaa... Zzzz, Zzzz ;)
Jakby zborze poleżało do rana, to nic by mu się nie stało. Ono więdnie dopiero po dniu czy iluś tam dniach. :)
OdpowiedzUsuńKhm, Tomku - byczek Ci się tam wkradł ;)
OdpowiedzUsuńZwiędłoby po 12 godzinach, ponieważ tyle samo potrzebuje wzrostu :)
Hehe oj jeśli chodzi o tą grę to naprawdę można się bardzo szybko wciągnąć, wiem to po sobie....
OdpowiedzUsuńHe he
Ola, czy jesteś na facebooku? :)
OdpowiedzUsuńBo wiesz,hehe ;)