Niedziela bez komputera okazała się być. Nie, wcale nie chciałam sobie od niego odpocząć, wszystko za sprawą awarii internetu, która trwała mogłoby się zdawać - wieczność. Orzeknięto mnie maniaczką, uzależnioną od łącz, które wychodzą na świat..., nie neguję, nie potwierdzam ;) Wytrzymałam dzień wczorajszy, chociaż nie powiem, że było łatwo. Czułam się, jakby mi poodcinano członki. Dobrze, że telefony jeszcze istnieją, chociaż to i tak nie to samo.
Zaczął się tydzień, a wraz z nim, szara rzeczywistość. Pogoda typowo jesienna, tyko czekać, aż spadnie śnieg... Dzisiaj, Światowy Dzień Zwierząt, moja czworonożna Sonia otrzymała z tego tytułu swoje smakołyki, które oczywiście spałaszować chciała w całości - jak na śmietnikarę przystało. Nie na darmo się tak pieszczotliwe zowie. Mówimy na nią też Atleta - ze względu na jej posturę, a zresztą..., zobaczcie sami:
Zaczął się tydzień, a wraz z nim, szara rzeczywistość. Pogoda typowo jesienna, tyko czekać, aż spadnie śnieg... Dzisiaj, Światowy Dzień Zwierząt, moja czworonożna Sonia otrzymała z tego tytułu swoje smakołyki, które oczywiście spałaszować chciała w całości - jak na śmietnikarę przystało. Nie na darmo się tak pieszczotliwe zowie. Mówimy na nią też Atleta - ze względu na jej posturę, a zresztą..., zobaczcie sami:
Dobrze, że ją mam, że jest zdrowa, pełna życia, taka mądra dziewczynka. Nie wiem, co bym bez niej zrobiła, jak ogarnęłabym ten świat. Dlaczego tak piszę? Sonia ma się dobrze, ale inny piesek, chociaż pewnie chciał żyć, to nie dał rady zwalczyć tego, co siedziało w jego brzuszku. Smutno tak jakość, bo zdaję sobie sprawę, że cierpiał, a właściciel musiał na to cierpienie patrzeć i nie miał, co zrobić... Ech..., pozostaje wierzyć, że teraz już mu jest dobrze, że przekracza właśnie Tęczowy Most...
..., bo kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie komuś bliskie, trafia właśnie na Tęczowy Most. Za nim są łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Jest tam mnóstwo wody, jedzenia i słońca, a naszym przyjaciołom jest ciepło i wygodnie. Wszystkie zwierzęta, które były stare i chore, powracają do czasów młodości, te które były ranne lub okaleczone, są znów całe i silne, tak jak je zapamiętaliśmy w naszych snach...
Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: one tęsknią za kimś bardzo wyjątkowym dla nich, kogo musiały zostawić tam na dole... Jednak biegają i bawią się razem. Lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich zatrzymuje się i spogląda w dal. Lśniące oczy są skupione, a ciało zaczyna drżeć. Nagle odłącza się od grupy i zaczyna pędzić ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się szybciej i szybciej! To Ciebie dostrzegł... I kiedy wreszcie Ty i twój Przyjaciel spotykacie się, padacie sobie w ramiona i nigdy się nie rozdzielacie! Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz..., twoje ręce pieszczą ukochany łeb, a Ty znów patrzysz w ufne oczy swego Przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twojego serca...
Następnie, przekraczacie Tęczowy Most razem...!
..., bo kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie komuś bliskie, trafia właśnie na Tęczowy Most. Za nim są łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Jest tam mnóstwo wody, jedzenia i słońca, a naszym przyjaciołom jest ciepło i wygodnie. Wszystkie zwierzęta, które były stare i chore, powracają do czasów młodości, te które były ranne lub okaleczone, są znów całe i silne, tak jak je zapamiętaliśmy w naszych snach...
Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: one tęsknią za kimś bardzo wyjątkowym dla nich, kogo musiały zostawić tam na dole... Jednak biegają i bawią się razem. Lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich zatrzymuje się i spogląda w dal. Lśniące oczy są skupione, a ciało zaczyna drżeć. Nagle odłącza się od grupy i zaczyna pędzić ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się szybciej i szybciej! To Ciebie dostrzegł... I kiedy wreszcie Ty i twój Przyjaciel spotykacie się, padacie sobie w ramiona i nigdy się nie rozdzielacie! Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz..., twoje ręce pieszczą ukochany łeb, a Ty znów patrzysz w ufne oczy swego Przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twojego serca...
Następnie, przekraczacie Tęczowy Most razem...!
To tylko pies, tak mówisz
OdpowiedzUsuńTylko pies...
A ja ci powiem
Że pies to często więcej niż
Człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz...
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy uśmiechasz się do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko przecież pies wyrusza
Z tobą zostanie jego dusza...
wolifku...,
OdpowiedzUsuń"Jedynym całkowicie bezinteresownym przyjacielem, którego można mieć na tym interesownym świecie, takim, który nigdy go nie opuści, nigdy nie okaże się niewdzięcznym lub zdradzieckim, jest pies... Pocałuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wyliże rany odniesione w starciu z brutalnością świata... Kiedy wszyscy inni przyjaciele odejdą, on pozostanie"
..., Teraz go nie możesz dotknąć, ale przypomnij sobie wszystkie fajne chwile, które z nim przeżyłeś..., wiedz też, że na pewno się spotkacie, na pewno!!! :*
Fajna psinka, zawsze chciałem mieć psa, ale jakoś nigdy się nie udało, a teraz to już raczej nie możliwe. Szkoda tego drugiego psiaczka. Pozdrawiam serdecznie! :)
OdpowiedzUsuńMoja psinka fajna? Poza jej upartością, wiecznym na mnie szczekaniem, warczeniem, nieustępowaniem mi miejsca na kanapie czy też łóżku, traktowaniem mnie jak wiecznego wroga i lizusostwem, kiedy czegoś oczekuje lub o coś żebra, to masz rację - jest fajna ;)
OdpowiedzUsuńA tak serio..., Sonia ma trochę wad, ale bez tych wad nie byłaby moją Sonią, którą uwielbiam :D