Pendragon, od zawsze był dla mnie ukojeniem, na każdą gorszą minutę mojego życia, kiedy ich słucham, mam wrażenie, że wszystko, co złe odchodzi w zapomnienie, przestaje być ważne, ból też jest jakby poza mną... Pendragon, to także Peter Gee, basista, który poza zespołem wydał m.in. swoją solową płytę Vision of Angels...
Warto posłuchać...
fajnie że Tobie się podoba nie ważne co inni sadza !to jest twoje i tyle :-)
OdpowiedzUsuń